Dwie nazwy, jeden widok
Wzniesienie nazywane jest przez jednych Górą, przez drugich Wzgórzem Gosań. Jaka by nie była właściwa nazwa miejsce wznosi się na wysokość 95 metrów nad poziom morza.
Z klifu można zobaczyć w dole maleńkie jak mrówki figurki ludzi, spacerujących po plaży. Część turystów mimo zakazu wychodzenia poza drewniane bandy czyni to, spoglądając w dół.
- Mówię ci Felek wracaj, bądź ostrożny, słyszysz Felek, mówię do ciebie - denerwuje się jakaś pani trzymając kurczowo wyrywające się do ojca dwójkę dzieci, na przemian to tarmosząc je, to krzycząc do męża. Ten nic sobie z tego nie robi i spokojnie pstryka zdjęcia po drugiej stronie barierki.
Z klifu wspaniały widok na wody Zatoki Pomorskiej. W oddali, trochę na lewo, widoczne kontury Międzyzdrojów. Przy dobrej pogodzie dostrzec można nawet —winoujście i stojące na redzie statki.
- Patrzcie, Szwecję widać - emocjonują się dzieciaki ze —ląska przywiezione tu autobusami z kolonii z Niechorza.
- To nie Szwecja, to chyba Rugia - uzgadniają między sobą dwie panie wychowawczynie wywołując zdziwienie na twarzy starszego pana, który coś tłumaczy stojącemu obok wnukowi. Co, nie słyszę, ale dobiega mnie końcowa fraza: ... i nie musisz we wszystko wierzyć, co mówią kobiety.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|